Rower Zimą

Góry zimą na rowerze? Jak się przygotować, czego się spodziewać?

Czy zimą da się jeżdzić rowerem po górach?

Często pytacie mnie czy zimą (czyt. w śniegu) da się w ogóle jeździć rowerem po górach… Zdecydowanie odpowiadam: Oczywiście, da się! 

Oczywiście jazda w śniegu i mrozie wymaga odpowiedniego przygotowania i uświadomienia sobie wszelkich przeszkód i utrudnień, które mogą  pojawić się podczas wyprawy. To, że na zdjęciach jesteśmy uśmiechnięci nie oznacza, że trasa jest lekka i przyjemna. Tzn. przyjemność mamy z niej ogromną, ale jest ona oparta na dużym wysiłku i wielokrotnie ogromnym samozaparciu, a przede wszystkim ciągłym dążeniu do celu 😉

Czego należy się spodziewać?

Wybierając się w góry zimą, w śniegu i mrozie musimy być świadomi wszystkiego co możemy napotkać w trakcie swojej wyprawy. Przede wszystkim tego, że jazda w dużej ilości śniegu, zwłaszcza nieubitego wymagać będzie od nas nie lada kondycji i siły, ale także techniki, aby na rowerze się utrzymać czy podjechać pod górkę gdy koło traci przyczepność, a pedałować musimy… 🙂 Gdy oswoimy się już z myślą, że jazda w śniegu jest wiele razy cięższa i trudniejsza od jazdy latem kawał sukcesu mamy już za sobą. Nie czeka nas wtedy rozczarowanie, że kilometry ubywają wolniej, a siły kończą się szybciej 😉

Śnieg poza tym, że powoduje większe zużycie naszej siły, może sprawić, że nasze ubranie zwyczajnie po jakimś czasie zacznie robić się… mokre, a to oznaczać będzie duży dyskomfort! Nie musze chyba wspominać, że jak dołożymy do tego kilka stopni na minusie zacznie robić się nieciekawie? Dlatego odpowiednie przygotowanie i wybór ubrań jest niezwykle ważny podczas zimowych wypadów rowerowych.

Kolejna rzecz, którą musimy sobie uświadomić to ilość śniegu na trasie…  Ale o tym za chwilkę 😉

O czym jeszcze warto pomyśleć? Hmmm a no o tym, że na mrozie nasz sprzęt tez może płatać różne figle… Po kilku godzinach jazdy może okazać się, że nasze hamulce… hmmm zamarzły! Gdy rozpędzeni wylądujemy w puszystej zaspie śnieżnej przynajmniej będziemy mieli w miarę bezpieczne i miękkie lądowanie 😉 

Ciepła herbatka i kanapki na poratowanie sił bezcenne 😉

Jak przygotować się do zimowej wyprawy?

Jak już oswoiliśmy się z myślą, że jazda w śniegu z pewnością nie należy do najłatwiejszych i najlżejszych możemy przejść do ubioru 🙂

 

jak się ubrać?

Zasada ubioru na rower zazwyczaj jest taka sama (no może pomijając gorące lato…) wychodząc z domu, samochodu itp. zanim zaczniemy  się ruszać czy jeździć powinno nam być lekko zimno… Zimno? TAK! Z jednego prostego powodu… aby w trakcie intensywnego wysiłku nie było nam za gorąco! 

* Dla mnie zimą najważniejsza jest bielizna termiczna, którą zakładam pod ubrania wierzchnie. Tak więc pod spodnie lądują termiczne getry, a pod kurtkę koszulka termiczna. Przy kilkustopniowym mrozie zazwyczaj mam na sobie koszulkę z długim rękawem plus jeszcze jedną (tym razem z krótkim rękawem) i na to lekką kurtkę, która chroni przed wiatrem i do pewnego momentu przed wodą 😉 Ale w plecaku zawsze mam jeszcze bluzę i koszulkę, ponieważ po kilku godzinach jazdy (zwłaszcza na zjazdach) lubi robić się jednak zimniej… 🙂 

* Obowiązkowo ciepłe skarpetki (ja oczywiście polecam ocieplane skarpetki od Trening Musi Zostać Odbyty, które możecie zakupić o tutaj -> klik ) i drugie na zmianę w plecaku, gdyby buty w końcu nie wytrzymały…

* Bardzo ciepłe rękawiczki, fajnie zabrać drugie na zmianę, gdyby te się zrobiły mokre i jedną cienką parę, aby założyć podwójnie 🙂 

* Komin, który ochroni naszą twarz i gardło przed zimnym powietrzem. Może on spełnić całą masę funkcji, ale o tym nie tym razem 🙂 Warto też zabrać drugi do plecaka, gdyż komin w pewnym momencie na pewno zrobi się mokry, a mokre na mrozie oznacza tylko jedno… 

* Czapka pod kask

* Okulary lub gogle, które ochronią nasze oczy przed zimnem, a w czasie padającego śniegu ochronią oczy przed bolesnym wpadaniem śniegu w oczy.

Jak zaplanować trasę?

Trasy zimą planuje się zupełnie inaczej. Należy wziąć pod uwagę wiele czynników. Jakich? Chociażby ilość śniegu i częstotliwość uczęszczania szlaku przez innych. Jeżeli wybierzemy szlaki, na których nie często spotyka się innych turystów, możemy mieć spory problem przy dużej ilości śniegu… Jazda pod ostrzejszą górkę w dużej ilości nieudeptanego śniegu może okazać się zwyczajnie niemożliwa, a wtedy czeka nas niełatwy spacer z rowerem. Jeżeli cała nasza trasa okaże się nieuczęszczana, wyprawa może mocno zmienić swój charakter… 😉 

Zbyt uczęszczana trasa też nie jest dobrym pomysłem… 😉 Dlaczego? Slalom pomiędzy ludźmi to nic przyjemnego, a na pewno nie jest on najbezpieczniejszy. Dodatkowo trasy wtedy są często bardziej śliskie, wręcz wyślizgane, co znacznie utrudnia kontrolę nad rowerem. 

Tak więc przy sporej ilości śniegu warto wybrać trasę, którą wiemy, że ktoś czasami odwiedza 🙂

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *