Ostatnia sekcja

Czarna Góra – update :-)

Mniej więcej po roku postanowiliśmy odwiedzić Czarną Górę ponownie…co z tego wyszło? Hmm przeczytajcie sami 😛 A wyszło całkiem FAJNIE! 

O tym jak poszło mi w zeszłym roku na trasach Czarnej Góry możecie poczytać o tutaj: Kama kontra trasy DH Czarna Góra

Czy w tym roku było podobnie? No zdecydowanie NIE 😉

W zeszłym roku większość tras okazała się zdecydowanie nie dla mnie, mój skill (o ile o takowym w ogóle można było wtedy mówić 😛 ) zdecydowanie nie uprawniał mnie do wstępu na te trasy, ale mimo wszystko JAKIMŚ cudem się na nich znalazłam. Cudem to idealne określenie, bo zdecydowanie nie były to trasy dla mnie, a co za tym idzie nie był to miło spędzony dzień.

W tym roku byłam BARDZO ciekawa jak bardzo zmieniło się moje postrzeganie przeszkód, tras i tego co NIEMOŻLIWE 😉 A zmieniło się i to bardzo! Większość przeszkód tak jakby zniknęła? A może po prostu zlikwidowali je przy rozbudowanie tras 😛 Tak to na pewno to haha. Kurcze te trasy jednak można pokonać ROWEREM i to jadąc na nim 😛 a nie schodząc  w dodatku męcząc się z jakimś klamotem u boku 😛

Na rozgrzewkę wybraliśmy najnowszą trasę Milky Way – trasa zupełnie odbiegająca charakterem od wszystkich pozostałych. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że całkowicie nie pasująca do Czarnej Góry! Wygłaskana, równiutka, powiedzmy, że trasa na której łapiemy flow. Dlaczego powiedzmy? Moim zdaniem wiele band zamiast ładnie wyprowadzać i wklejać z tego flow wybijało. W moim odczuciu były trochę za niskie i za mocno zamykające się, ale tak naprawdę póki co najgorsza robotę robił luźny żwirek, który jeszcze trochę przejechanych kilometrów potrzebuje, żeby uzyskać końcowy efekt.

Aaaaaa jedno miejsce na trasie wzbudziło u mnie co najmniej dezorientację 😛 Taki wąski przesmyk w dodatku na rolce pomiędzy dwoma drzewami… No ja tam MOCNO zwątpiłam czy moja kiera się zmieści, wręcz prawie zatrzymałam się pomiędzy nimi… Kurde przeszłam tam na STYK! Przy kierownicy 800 mm zapasu to tam zbytnio nie ma! I wszystko pięknie, niech są takie miejsca, ale może warto byłoby postawić tam chociaż tabliczkę ostrzegawczą? Jak ktoś leci tam na pełnej prędkości, margines błędu maleje do zera. Można się TROCHĘ zdziwić, albo i nie zdążyć zdziwić…

Trasa która potrafi nieźle dać w kość, jeżeli postanowimy pokonać ją na raz. Jej długość to 6km!

Na Milky Wayu pojawiłam się raz, a resztę dnia postanowiłam poznęcać się nad trasami, które w zeszłym roku tak bardzo znęcały się nade mną 😛

Na drugi ogień poszła Kambodża, jako, że przed dwa poprzedni dni dość padało, na Kambodży było naprawdę ślisko. Kamienie nie były złe, ale korzenie, a momentami ścianki z morzem korzeni były istnym lodowiskiem, ale jak się okazało wszystko da się zrobić 😛 Trasa bardzo wymagająca technicznie, sporo kamieni, korzeni i dropów. Na mokrym trudność wzrasta i to nieporównywalnie…

Kolejny przejazd i DH Lux, trasa, która w zeszłym roku doprowadziła mnie do ŁEZ! Naprawdę! Trasa, która przez całkowity brak oznaczeń poszła wtedy na pierwszy rzut, którą w dużej mierze pokonałam idąc, w tym roku sprawiała mi największą frajdę! Trasa, którą tego dnia pokonałam największa ilość razy. Jej początek to morze kamieni, dużych, większych, mniejszych w sumie też 😛 Korzenie jako dodatki pomiędzy kamieniami. Uskoki, dropy w sumie wszystko i na pewno nie są to trasy jak w Rychlebach gdzie kamienie są poukładane tworząc w miarę równą trasę, jeżeli tego oczekujecie to bardzo się zdziwicie! Na tej trasie zdecydowanie potrzebna jest prędkość, żeby żadna z przeszkód nas nie zatrzymała. Mniej więcej w połowie trasy zmienia ona całkowicie swój charakter i przechodzi w sekcję korzenną, ale jakże przyjemną 😉

Freeride, trasa, która  początek ma wspólny z DH Lux – a dokładnie aby do niej dotrzeć musimy pokonać całą kamienistą część DH lux (zwanej wcześniej pucharówką). Freeride charakterem jest bardzo podobny do drugiej części DH lux. To czego musimy się na nim spodziewać to korzenie i ścianki z korzeniami 😉 w dolnej części wpada ona znowu do DH lux. Także sam Freeride to nie za długi ale bardzo ciekawy odcinek 😉

Torpeda, wcześniej zwana mistrzowską to jedyna trasa , której nie udało się przejechać tego dnia. Trasa niestety był nieczynna, a  szkoda bo ciekawa byłam odczuć z przejazdu, ale to sprawdzimy już następnym razem 😉

Przetestowaliśmy również drugi wyciąg EFKA z całkowicie nowymi traskami. Mega miejsce dla osób uczących się, chcących potrenować lub chcących po prostu polatać, bo tam naprawdę jest co i gdzie 😉 Krótkie, ale bardzo konkretne traski.  Trasy, na których można ćwiczyć bandy, stoliki czy polatać na dirtówce 😉 A do kompletu traska Family, na którą można zabrać najmłodszych i spędzić  z nimi super dzień szkoląc technikę. Kids Arena – idealna na zarażanie swą pasją najmłodszych.

Co nadal nie podoba mi się w tej miejscówce? Troszkę pretensjonalny ton obsługi… co i tak już zmieniło się na plus, gdyż w zeszłym roku sama musiałam próbować zawiesić rower i tu może nie było aż tak ciężko, jak przy próbie ściągnięcia go, gdzie kilka razy po prostu nie zdążyłam, nie potrafiłam i nie obyło się bez zatrzymania wyciągu. Tym razem panowie wszystkich chętnym pomagali, a w sumie robili to za mnie 😉  Całkowitym minusem jak dla mnie jest system przewożenia rowerów. Rower narażony jest na bardzo duże szlify gdyż  bardzo mocno buja nim na wyciągu. Dodatkowo gąbka zabezpieczająca rower jest, ale w miejscu, w którym jest całkowicie zbędna, natomiast brakuje jej w dolnej części, gdzie rower naprawdę solidnie obrywa zwłaszcza przy wjeżdżaniu na górną stację, gdzie naprawdę mocno nim rzuca. 

Podsumowując – Czarna Góra Bikepark – miejscówka naprawdę z dużym potencjałem. Nadal jednak uważam, że stare trasy – to trasy zdecydowanie dla zaawansowanych rowerzystów. Trudne i wymagające technicznie. Wymagające sporego doświadczenia i umiejętności, żeby na nich odnaleźć  fun, a nie męczyć się i walczyć o przetrwanie tak jak robiłam to w zeszłym roku 🙂 Dla osób o mniejszych umiejętnościach zdecydowanie polecam Milky Way lub traski z wyciągu Efka.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *